czwartek, 17 listopada 2016

Propozycja posłanki PiS dotycząca segregacji obywateli

Dowiedziałem się dzisiaj, że posłanka PiS Beata Mateusiak-Pielucha zaproponowała, aby ateiści (i wszyscy nie-katolicy) podpisali specjalne deklaracje zobowiązujące ich do przestrzegania „polskich” wartości (patrz tutaj i tutaj). W przeciwnym razie miałaby im grozić deportacja.

Czy ktokolwiek może mieć jeszcze wątpliwości odnośnie charakteru naszej obecnej władzy?

Mam propozycję dla posłanki i innych, którzy ją popierają. Deportacja to proces skomplikowany i długotrwały. W międzyczasie trzeba jakoś inaczej chronić prawomyślnych obywateli przed niechcianym elementem.

Oznaczenia więźniów w obozach koncentracyjnych.
Źródło: Wikipedia (public domain)

Proponuję, aby najpierw obowiązkowo nosili oni opaski z symbolem ich przewinienia. Następny etap przewidywałby izolację takich osobników w specjalnych dzielnicach czy nawet obozach – aby swoją obecnością nie mogli oni czasem zagrozić prawdziwym Polakom. A potem można ich już deportować, gdy przyjdzie ich kolej.

Z resztą – deportacja to nie jedyna opcja...

poniedziałek, 31 października 2016

Skeumorfizm

Niedawno nauczyłem się nowego terminu: Skeumorfizm. Dosyć ciekawy termin i fajnie go znać, chociaż prawdopodobnie nigdy więcej go w życiu nie użyję .

Wg. Wikipedii Skeumorfizm to:

odtworzenie właściwości, kształtu, tekstury, barwy lub funkcji przedmiotu oryginalnego w materiale zastępczym

Mówiąc własnymi słowami – jeśli kiedyś coś miało taki lub inny wygląd (lub pewien szczegół wyglądu), który podyktowany był koniecznością i wynikał z właściwości zastosowanego materiału lub sposobu konstrukcji, a dzisiaj robi się to samo (lub coś podobnego) pomimo tego, że nie jest to wymagane (bo używa się innego, lepszego materiału czy konstrukcji), to nazywa się to skeumorfizmem, a konkretne przypadki nazywa się skeumorfami.

Przykładem skeumorfizmu mogą być np. plastikowe przedmioty przypominające swoim wyglądem drewno, elektroniczny zegarek wyświetlający wskazówki zegara zamiast cyfr lub nity w dżinsach (których stosowanie obecnie nie jest wcale konieczne – dlatego są one skeumorfami).

Skeumorfizmem jest także przykładowo taki sposób zaprojektowania interfejsu programu komputerowego który nawiązuje w jakiś sposób do dawnych, materialnych przedmiotów. Przykładowo znana każdemu ikonka zapisu przypominająca dyskietki to właśnie skeumorf. Także dźwięk migawki, który rozlega się w trakcie robienia zdjęć smartfonem to również skeumorf.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Planeta krążąca wokół Proxima Centauri

Swego czasu pisałem o planecie krążącej wokół niemalże najbliższej nam gwiazdy. Najpierw, że istnieje, następnie, że jednak chyba nie.

Pomny na to doświadczenie, chciałbym dzisiaj wspomnieć, bez zbędnego entuzjazmu jednak (chociaż jak dla mnie jest to ekscytujące), o odkryciu planety obiegającą najbliższą nam gwiazdę – Proxima Centauri.

Jak wszystko w nauce, to także może okazać się pomyłką (inne zjawisko dające podobne efekty, uszkodzenie aparatury pomiarowej, błędna analiza danych – możliwości jest wiele). Astronom Phil Plait uważa jednak, po zapoznaniu się z oryginalną pracą, że tym razem prawie na pewno jest to rzeczywista planeta.

Czas pokaże, czy odkrycie to zostanie potwierdzone, czy też nie.

środa, 27 lipca 2016

Reakcje niektórych ludzi na zamachy terrorystyczne

Niedawno znowu we Francji (i następnie w Niemczech – szczerze: wiem, że to smutne, ale przestałem już śledzić tego typu doniesienia) doszło do zamachu terrorystycznego. I znowu media, jak przy każdym tego typu zdarzeniu próbują niewspominać o tym, że zamachowiec był muzułmaninem i że kierował się wyznawaną przez siebie religią mordując niewinnych ludzi...

Z tej okazji znowu w internecie przetoczyła się fala złośliwych komentarzy dotyczących okazywanych wszędzie oznak współczucia i solidarności. Różni ludzie(*) naśmiewali się, że zmiana zdjęcia na facebooku, marsze czy malowanie kredkami „z pewnością obroni nas przed terrorystami”

(*) - Nie lubię źle oceniać innych, bo wiem, że przyczyny takich a nie innych zachowań są często bardzo skomplikowane. Większość z nich zapewne po prostu nie zastanawiała się nad tym wszystkim, a jako że żyją w strachu przed terrorystami i odczuwają swoją bezsilność, łatwo nimi manipulować ludziom, którzy próbują na tym zbić jakiś kapitał – już to polityczny, już to zdobyć zwykły poklask lub akceptację jakiejś części społeczeństwa. Ten drugi rodzaj ludzi to zwykli cynicy, którzy może i wiedzą, że to co mówią to kłamstwa i manipulacje, ale nic ich to nie obchodzi tak samo, jak nic ich tak naprawdę nie obchodzi ludzka tragedia.

Nie – tego typu akcje nie obronią nas przed atakami terrorystycznymi. Ale też nie taki mają one cel(*). Mają one na celu pokazanie, że się przejmujemy tym, co się dzieje. Mają one na celu pokazanie solidarności z ofiarami oraz z tymi, którzy przeżyli. Mają na celu okazanie im naszego współczucia. To takie ludzkie uczucia i reakcje. A jednak niektórzy nie chcą lub nie są w stanie tego zrozumieć (albo, jak wspomniałem wyżej, są w stanie, ale g**** ich to obchodzi).

(*) - Inna sprawa, że działania, które MAJĄ na celu ochronić nas przed terroryzmem nie są zbyt efektywne. Ale nie o tym chcę tu mówić.

Naprawdę chciałbym, aby ludzie walcząc o swoje przekonania nie uciekali się do tak podłych, prymitywnych i w oczywisty sposób fałszywych przekłamań i drwin z czegoś, co nie tylko nie jest złe, ale rodzi też nadzieję (wątłą, bo wątłą – ale jednak) na lepszą przyszłość.

niedziela, 26 czerwca 2016

Brexit

Niedawno Brytyjczycy zadecydowali w referendum, że nie chcą dłużej należeć do Unii Europejskiej. Z tej przyczyny od razu pojawiło się w sieci mnóstwo głosów oznajmiających, jakie to straszne i złe, jakie to konsekwencje nas czekają, ile z powodu samego ogłoszenia tego już strat ponieśliśmy(*) itp.

(*) - Kiedy słyszę o takich wyliczeniach to aż mnie skręca. Jakie straty? Ktoś komuś zabrał pieniądze? Banki zbankrutowały i ludzie nie mogą odzyskać swoich oszczędności? W rzeczywistości chodzi zapewne o wartości akcji na giełdach – wirtualne kwoty, które ludzie gotowi są zapłacić za akcje spółek. Z resztą pewnie się nie znam i totalnie się mylę...

Konsekwencje i tak by jakieś były. Nawet gdyby Wielka Brytania nie wyszła/chciała wyjść z Unii. Nawet gdyby to referendum w ogóle się nie odbyło. A to dlatego, że Unia od dłuższego już czasu zdaje się nie radzić sobie ze swoimi problemami. Ale może mi się tylko wydaje.

Osobiście całkowicie rozumiem tych, którzy głosowali przeciwko. Gdyby obecnie w Polsce odbywało się podobne referendum, prawdopodobnie (ale nie na 100%) zagłosowałbym tak samo. Dlaczego?

Zawsze drażniła mnie fałszywa dychotomia przedstawiana przez zwolenników Unii Europejskiej. Albo Unia, albo nic.

Wspólnota europejska jest nam bardzo potrzebna. Ludzie, którzy twierdzą inaczej najwyraźniej nie przemyśleli poważnie całej sprawy. Ale nie znaczy to, że musi ona być zrealizowana w taki sposób, jak obecnie.

To co istnieje teraz – Unia Europejska, jest wielką, bezwładną biurokratyczną maszyną, olbrzymem na glinianych nogach, niezdolną do efektywnych działań organizacją opartą tak naprawdę o ideologię(*), co teoretycznie i praktycznie zrównuje ją z innymi porównywalnymi z nią tworami, jak przykładowo z ZSRR (porównanie wcale nie takie złe, wg mnie – oczywiście Unia to nie ZSRR i jestem tego w pełni świadom).

(*) - Nie jest to może ideologia tak jasno określona jak w powyższym przykładzie Związku Radzieckiego. Jest ona bardziej mglista i rozmyta i istnieje raczej w postaci kilku, nie związanych ze sobą głębiej idei, które przyświecają jej zwolennikom. Same w sobie nie są one złe, ale połączone są i wprowadzane w życie w sposób bezmyślny sugerujący właśnie ideologiczne zaślepienie.

Mówię o idei wspólnoty, która została doprowadzona do skrajności ujednolicania. Mówię o poszanowaniu dla godności ludzkiej, co zostało doprowadzone do skrajności politycznej poprawności. Mówię także o dbaniu o gospodarkę, które upodobnione zostało do centralnie sterowanej gospodarki komunistycznej, tylko z większymi absurdami.

Osobiście jestem za wspólnotą. Chciałbym Europy solidarnej, otwartej, szanującej ludzkie prawa i stojącej nawet w ich obronie, oraz wspierającej te działania, które prowadzą do ogólnego dobrobytu. I dlatego właśnie jestem przeciwnikiem Unii – ponieważ ona najwyraźniej nie dała rady tego zrealizować. Dużo też popsuła.

A Brexit? Będzie co ma być, bywało już gorzej, a może teraz będzie lepiej – może Europa się obudzi i może Unia się zmieni na lepsze. Wtedy zacznę być jej zwolennikiem.

Oczywiście – ktoś może podważyć wszystko, co napisałem powyżej. Ostatecznie nie jestem żadnym ekspertem i nie znam się na tych sprawach. Piszę tylko z punktu widzenia zwykłego obywatela, który musi żyć w kraju, który należy do Unii Europejskiej. Ale te kwestie dotykają (czasem bardzo bezpośrednio) właśne nas – zwykłych ludzi, którzy widzą to, co widzą dookoła siebie, czego sami doświadczają na co dzień, ale także i to, co pokazują im media. I mogę się mylić, ale zawsze myślałem, że we wszelkiego rodzaju wspólnotach to właśnie zwykli ludzie powinni być najważniejsi, a nie jakieś odgórne idee czy dobro jakiejś organizacji.

wtorek, 17 maja 2016

Średni VAT

Jakiś czas temu, bodajże z okazji wyborów parlamentarnych (ale głowy nie dam – było to naprawdę już dawno temu, przynajmniej jak dla mnie) tu i ówdzie padały pomysły wprowadzenia jednej stawki podatku VAT (oraz głosy krytyczne wobec tego pomysłu ze strony konkurencji ).

W czasie jednej z rozmów dowiedziałem się, że wg jakiegoś profesora ekonomii średni podatek VAT wynosi 17%. Wzbudziło to wtedy mój sprzeciw i oburzenie, bo z własnego doświadczenia wiedziałem, że za zwykłe zakupy w sklepie płacę średnio mniejszy podatek (bliższy raczej ok. 10%).

Po jakimś czasie tknęło mnie jednak, że przecież zakupy w sklepie to nie wszystko – są jeszcze apteki, stacje benzynowe i innego rodzaju sklepy/zakupy. Postanowiłęm więc samemu sprawdzić na sobie, jaki rzeczywiście jest uśredniony podatek VAT.

Przez dwa miesiące spisywałem wszystkie zakupy i VATy. Rezultat mocno mnie zaskoczył: uśredniony VAT rzeczywiście wynosił 17%!

Oczywiście – komuś innemu może wyjśc inna stawka. U mnie przykładowo przy odjęciu wydatków na samochód średni VAT spadł aż do 13%. To spora różnica.

Zdając sobie jednak sprawę z tego, że inni ludzie mają inne wydatki, chciałem jedynie zaspokoić swoją ciekawość co do struktury własnych wydatków oraz sprawdzić, czy obliczenia owego ekonoma chociaż trochę przystają do rzeczywistości – no i najwyraźniej tak jest.

Ale, jak to mówią, średnio każdy człowiek ma jedno jądro i jeden jajnik, więc nawet jeśli średni podatek VAT rzeczywiście wynosi te 17%, to absolutnie nic to nie mówi o prawdziwej strukturze wydatków różnych podatników.

Podobnie np. jest ze średnią krajową, która w żaden sposób nie odzwierciedla zarobków, a co za tym idzie sytuacji finansowej przeciętnego polaka, a która z uporem godnym lepszej sprawy publikowana jest ciągle przez GUS oraz używana jest jako pewnego rodzaju wyznacznik przez różne urzędy.

sobota, 14 maja 2016

Tranzyt Merkurego 2016

9 maja 2016, w poniedziałek (czyli prawie tydzień temu) miał miejsce tranzyt Merkurego przed tarczą słoneczną. Niestety jest ona mniejsza niż Wenus i znajduje się od nas dalej, więc jej rozmiary kątowe są o wiele mniejsze – ale aparat pożyczony od brata dał jednak radę coś tam uchwycić

Całe zjawisko trwało około 7,5 godziny, w Polsce jednak końcówka tranzytu nie była widoczna, ponieważ Słońce w tym czasie znajdowało się już poniżej horyzontu. Ja z kolei przerwałem robienie zdjęć już wcześniej – ich jakość nie była zbyt dobra (do ocenienia poniżej) a z powodu zbliżania się do horyzontu zdjęcia robiły się już ciemne (nie chciałem zmieniać ekspozycji – nie miało to sensu).

Tranzyt Merkurego, wykonane przeze mnie.

Ta mała kropka niżej i po lewej to Merkury, ta wyżej i po prawej to plama słoneczna. Jest to chyba najlepsze zdjęcie, jakie udało mi się zrobić. Mimo, że sprzęt dokładnie ten sam co poprzednio, to jednak jakość zauważalnie gorsza – w sumie nie wiem, czemu.

Udało mi się zrobić prawie 90 zdjęć (robione co 5 minut) i dzięki temu, podobnie jak 4 lata temu, byłem w stanie zrobić z nich małą animację.

Można zauważyć, że Merkury w początkowych sekundach filmiku porusza się trochę chaotycznie – nie wiem czemu, ale parę zdjęć robiłęm z ręki – może nachylenie aparatu w bok było zauważalnie różne od pionu wtedy?

Jak łatwo zauważyć, moje osiąngięcia nie dorastają nawet do pięt temu, co potrafią zrobić profesjonaliści, ale dla mnie – podobnie jak w zawodach biegowych, liczy się sam fakt, że brałem w tym udział

Na szczęście tranzyt Merkurego zdarza się o wiele częściej niż Wenus, więć może kiedyś uda mi się zrobić coś ciekawszego