piątek, 22 czerwca 2012

Bezpieczne oglądanie Słońca

Wyłączenie odpowiedzialności.

Uwaga! Autor tego bloga nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody poniesione na zdrowiu lub sprzęcie. Nikogo nie namawiam do korzystania z żadnych moich rad. Dzielę się tylko zdobytą na ten temat wiedzą. Jeśli chcesz z niej skorzystać, robisz to na własną odpowiedzialność. Jeśli nie jesteś pewien, czy coś jest bezpieczne czy nie, nie ryzykuj. Każda twoja działalność jest twoją decyzją i to ty jesteś za nią odpowiedzialny!

Przy oglądaniu i/lub fotografowaniu Słońca konieczna jest szczególna ostrożność. Słońce jest tak jasne, że patrząc na nie można sobie nawet ugotować (sic!) gałki oczne. Dlatego stosuje się różnego rodzaje filtry ograniczające ilość światła docierającego do naszych oczu lub aparatu fotograficznego.

Filtry tego typu mają transmitancję(*) rzędu 1/100'000 (10-5)[1],[3]. W praktyce stosuje się filtry o mniejszej transmitancji (czytaj: są lepsze). Warto pamiętać, że światło słoneczne to nie tylko widzialna część widma. Słońce jest równie jasne w świetle podczerwonym i ultrafioletowym. Dlatego trzeba pamiętać o transmitancji również w tych zakresach promieniowania.

(*) - ilość przepuszczanego światła.

Do najbardziej niebezpiecznych filtrów słonecznych należą okulary przeciwsłoneczne. To prawda. Jest tak dlatego, że okulary słoneczne przyciemniają tylko odrobinę światło w widzialnym zakresie, nie mając żadnego wpływu na promieniowanie podczerwone i ultrafioletowe. Nasze źrenice rozszerzają się wtedy, ponieważ stopień ich rozwarcia jest zależny od ilości światła widzialnego, które dociera do siatkówki. A szerzej rozwarte źrenice oznaczają więcej światła IR i UV wpadającego do naszych oczu, co może skutkować poważnymi uszkodzeniami oka.

Innymi tego typu niebezpiecznymi filtrami są prześwietlone klisze fotograficzne(**), zdjęcia rentgenowskie, neutralne filtry fotograficzne tzw. "szare" oraz polaryzacyjne i inne tego typu materiały.

(**) - klisze fotograficzne (dwie warstwy) służące specjalnie do fotografii czarno-białej zawierające związki srebra mogą być[4],[7], ale jeśli nie wiesz, czym konkretnie dysponujesz, nie ryzykuj.

Filtry trochę mniej niebezpieczne, ale i tak mocno nie zalecane z powodu swoich wad, to zadymione szkiełka, dyskietki i cd-romy oraz tanie poliestry powlekane aluminium (patrz niżej).

Również profesjonalne filtry do montowania na okularach teleskopów nie są zalecane, ponieważ mogą popękać od ciepła skupionego światła słonecznego (zdarzały się takie wypadki).

czwartek, 7 czerwca 2012

Tranzyt Wenus

Wczoraj, 6 czerwca 2012 o poranku, zakończył się tranzyt Wenus - przejście Wenus przed tarczą słoneczną (takie małe zaćmienie). Jest to rzadkie wydarzenie, występujące parami (co 8 lat) w odstępach ponad stuletnich! Jeszcze rzadsze niż zaćmienia Słońca i kometa Halleya!

Następny tranzyt Wenus będzie w grudniu 2117. Nic dziwnego, że to wydarzenie wzbudziło szerokie zainteresowanie na całym świecie. Nawet moi bracia, którzy nie interesują się za bardzo astronomią, słyszeli o tym coś nie coś.

Jako że ja interesuję się astronomią, wiedziałem o tym już od kilku miesięcy i troszkę się przygotowałem. Na szczęście pogoda dopisała - rano nie było żadnych chmur .

Udało mi się sfotografować całe zdarzenie(*) od około wpół do piątej do prawie siódmej. Wiem, że jakość zdjęć nie jest zbyt dobra - fotografowałem przez szkło spawalnicze (o odcieniu 12) a tego typu szkła nie są przeznaczone do tego typu celów (chociaż ich parametry odnośnie transmitancji nie ustępują profesjonalnym filtrom). Oto parę fotek:

środa, 30 maja 2012

Ewolucja fiszbinów

Czyli "Jak wieloryby mogły stracić zęby i zyskać fiszbiny w procesie ewolucji?"

Przekształcone zęby foki Krabojada służące do odfiltrowywania krylu. Autor: Dimitri Torterat, pobrane z Wikipedii

Jakiś czas temu (chyba 20 lutego) oglądałem sobie z bratem program popularnonaukowy o ewolucji waleni. Pytanie które mi zadał troszkę mnie zaskoczyło, bo nigdy się nie zagłębiałem w ten temat. Chodzi o to, w jaki sposób zęby drapieżnych pra-waleni mogły przekształcić się w fiszbiny współczesnych wielorybów (to nie zęby przekształciły się w fiszbiny, ale patrz dalej).

Odpowiedziałem mu wtedy, że pewnie na skutek drobnych zmian w zwyczajach żywieniowych - od drapieżników do filtratorów - i coś tam jeszcze. Odpowiedź ta nie zadowoliła jednak mnie samego, więc zacząłem szukać coś niecoś o ewolucji fiszbinów.

Oto co się dowiedziałem.

wtorek, 22 maja 2012

Średnia arytmetyczna warstw

Wprowadzałem zmiany w tym artykule tak często, że postanowiłem go przepisać częściowo od nowa.

Co to jest średnia arytmetyczna warstw (w programach graficznych)? Zdefiniuję ją dla każdego piksela:

Jeśli mamy n warstw, wartości każdego kanału dla każdego piksela obliczane są jako średnia arytmetyczna (tj. x = x1 + x2 + ... + xn n ).

Proste, prawda? Ale nie zauważyłem żeby można było coś takiego zrobić w GIMPie (nie wiem, czy w innych programach jest coś takiego). Widocznie to jest takie proste, że nikomu nie potrzebne. Da się to co prawda osiągnąć w prosty sposób, ale musiałem trochę się zastanowić, zanim wpadłem na odpowiedni przepis.

poniedziałek, 14 maja 2012

Symphony of Science

Jakiś czas temu (pod koniec stycznia tego roku) dowiedziałem się o istnieniu strony, na której można obejrzeć zmiksowane fragmenty popularnonaukowych programów i wykładów.

Ta strona to właśnie http://symphonyofscience.com .

"Symphony of Science" to projekt muzyczny Johna D Boswella. W wideoklipach Boswell wykorzystuje fragmenty różnych programów popularnonaukowych ( Cosmos, TED talks i innych) miksując je z własną muzyką. Głosy znanych osobistości modyfikowane są za pomocą tzw. pitch-correction tak, że brzmią one, jakby te osoby śpiewały właśnie do tej muzyki.

Celem tego przedsięwzięcia jest - jak pisze Boswell na stronie SoS - popularyzowanie naukowej wiedzy i filozofii w formie muzycznej.

środa, 9 maja 2012

Saseta

Jak już wspomniałem na końcu artykułu o Jasności Wenus, moja kotka zmarła w nocy z 9 na 10 kwietnia. Ten artykuł chciałem poświęcić na wspomnienie jej.

niedziela, 6 maja 2012

MathML

Uwaga - ten artykuł stanowić ma swego rodzaju "ściągawkę" - dlatego będzie co jakiś czas uzupełniany.

Prędzej czy później każdego spotka problem, w jaki sposób napisać wzór matematyczny w jakimś dokumencie (*). Nowoczesne pakiety biurowe (ja używam OpenOffice) mają edytory formuł. Ale do publikacji na stronach trzeba używać czegoś innego. Można wstawić obrazek stworzony różnymi technikami (np. jako screenshot z takiego edytora). Zauważyłem, że niektórzy tworzą takie obrazki LaTeXem. Może i jest to łatwe, ale jak dla mnie za dużo zabawy + wgrywania masy drobnych obrazków (nie mówiąc o tym, że zdążyłem już sporo zapomnieć). Ale na szczęście jest coś takiego jak MathML. Jest to - w dużym skrócie mówiąc - taki HTML do pisania formuł matematycznych.

(*) - No dobra, nie każdego .

MathML istnieje w dwóch odmianach - Presentation Markup i Content Markup. Obydwa są wymienne i można je nawet kombinować. Różnica jest taka, że przy pomocy Presentation Markup mamy większą kontrolę nad wyglądem formuły, a dzięki Content Markup mamy większą kontrolę nad "działaniem" formuły. Ja zamierzam korzystać z Presentation Markup i tę odmianę MathML chcę w dużym uproszczeniu tu opisać. Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem bardziej, niech odwiedzi stronę W3C.org - MathML.