środa, 1 stycznia 2014

Kim jestem

Rok temu pisałem o tym, kim byłbym w świecie D&D(*). Tym razem postanowiłem napisać o swoich poglądach.

(*) - Niewiele się przez ten czas zmieniło. Jedyne znaczące zmiany, jakie zauważyłem, to uzyskanie jednego poziomu oraz zdecydowana tendencja do bycia Sorcererem .

Nie chcę się tutaj zbytnio rozpisywać, dlatego po prostu wypiszę wraz z krótkimi komentarzami odpowiednie etykietki, które określają w miarę poprawnie moje poglądy na poszczególne tematy. Same etykietki (postawy, filozofie życiowe) postaram się omówić w osobnych artykułach.

Strona ta ma być głównie zwięzłym podsumowaniem dla tych osób, które chciałyby wiedzieć, z kim mają (często nie-)przyjemność dyskutowania. Myślę, że w przypadku jakichś zmian uaktualnię po prostu ten artykuł (ew. umieszczę odpowiednie adnotacje, gdyby moje poglądy się zmieniły w jakiś drastyczny sposób).

A więc jestem:

sobota, 28 grudnia 2013

Ideologia gender, uzupełnienie

W poprzednim wpisie wspomniałem o liście biskupów do wiernych, w którym przeciwstawiają się oni tzw. ideologii gender. Rzeczywiście taki list istnieje - nie mogłem go znaleźć ponieważ po prostu szukałem po niewłaściwych hasłach (tak to jest, jak się nie chodzi do kościoła ).

Jako, że poświęciłem trochę swojego czasu i zapoznałem się z jego treścią, chciałbym podzielić się paroma komentarzami na jego temat.

środa, 25 grudnia 2013

Ideologia gender

Choć mamy święta, postanowiłem napisać trochę tak mało świątecznie o tzw. ideologii gender. Chociaż niezupełnie - podobno biskupi napisali list, w którym z okazji świąt częstują swoich wiernych kolejną porcją bzdur na ten temat. Listu jeszcze nie czytałem (nie ma go chyba jeszcze w necie i nie wiem, czy w ogóle będzie). Usłyszałem o tym w radiu, gdzie jakiś gościu nawoływał proboszczów do nieczytania tego listu, słusznie zapewne argumentując, że wierni mają już dosyć ujadania biskupów na tematy polityczne.

Jeśli to jednak nieprawda i taki list nie został napisany, i dowiem się o tym, nie omieszkam o tym wspomnieć, chociaż dla moich wywodów nie ma to większego znaczenia.

Uzupełnienie - list ów znalazłem.

W czym rzecz?

Świąteczne życzenia

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę każdemu wszystkiego najlepszego .

Jako bonus animowane życzenia (obiecuję, że „przyzwoite” ).

sobota, 2 listopada 2013

Mojżesz i jego Bóg, przykazania

Czytając księgę wyjścia nie mogłem się nadziwić, jak bardzo szczegółowe są boskie nakazy odnośnie wyglądu świątyni, szat kapłanów, składania ofiar, przy jednoczesnym ogólnikowym potraktowaniu rzeczy tak ważnych, jak traktowanie innych ludzi, zadośćuczynienie ofiarom, karanie przestępców itp.

Oczywiście sam fakt, że takie moralne nakazy istnieją nie oznacza, że są one jakieś super (jak ktoś chce, to niech sprawdzi przykładowo, co można zrobić z niewolnikiem (sic!) lub kimś, kto złorzeczył rodzicom). Postanowiłem jednak zignorować ów niski standard moralnych nakazów danych Izraelitom przez najwyższe źródło moralności jakim podobno jest Judeo-Chrześcijański Bóg i zamiast tego zliczyć wersy odnoszące się do każdej z tych dwóch kategorii boskich nakazów.

Chciałem rzecz jasna w przybliżeniu ocenić, co dla owego Boga jest ważniejsze. Rezultaty nie zaskoczyły mnie zbytnio. Ze wszystkich wersów, które można by zaliczyć jako nakazy dane Mojżeszowi przez Boga na górze Synaj tylko ok. 1/4 dotyczy moralności, sprawiedliwości itp. Reszta to nakazy dotyczące kultu (no wiecie - jakie ofiary, wygląd szat kapłańskich, tego typu niezmiernie ważne rzeczy).

Dla ilustracji owego odkrycia zamieszczam prosty graf:

Proporcja wersów zawierających różne nakazy dane Mojżeszowi na górze Synaj przez Boga.
Wykonane przeze mnie za pomocą GIMPa.

czwartek, 24 października 2013

Wiek Jezusowy

Mam 33 lata, w związku z tym od czasu do czasu słyszę taką wypowiedź: „wiek Jezusowy”. Bierze się to stąd, że Jezus żył 33 lata(*). Co prawda Jezus jako człowiek, gdy żył(**), miał też 1 rok, 12 lat itd, więc każdy wiek do 33 lat można nazwać wiekiem Jezusowym .

(*) - Różnie to tam bywa. Słyszałem też że Jezus żył 34 lata, a jeśli weźmie się pod uwagę, że data jego narodzin została źle obliczona, wiek ten może nawet wzrosnąć do 40 lat bodajże.

(**) - Nie wgłębiałem się zbytnio w ten temat, dlatego ciężko mi się nań wypowiadać, ale z tego co zdążyłem przeczytać wynika, że Jezus taki, jakim go znamy z Ewangelii (nawet po odjęciu wszystkich cudów) nie istniał wcale. Całkiem jednak możliwe iż istniał ktoś - niekoniecznie o imieniu Jezus - i że wokół tej osoby (lub nawet kilku osób) narosła legenda wzbogacana mocno mitologiami różnych religii oraz ozdabiana cudownymi wydarzeniami i umiejętnościami (co często obserwujemy dzisiaj w przypadku różnych guru).

Określenie to jest rzecz jasna używane w sposób wyrażający coś w rodzaju pochwały, aprobaty czy sympatii - jest pozytywnym określeniem czyjegoś wieku. Ale jakby się tak zastanowić... Przecież Jezus w tym wieku umarł! .

Oczywiście nie posądzam swoich rozmówców o jakieś przepowiadanie mi rychłej śmierci czy o takowej życzenie, ale po bardziej wnikliwym zastanowieniu implikacje takiego stwierdzenia mogą okazać się niezbyt miłe.

Dlatego lepiej nie zastanawiać się zbytnio nad potocznymi powiedzonkami .

niedziela, 20 października 2013

Mojżesz i jego Bóg, uzupełnienie

Poprzednio wspomniałem o różnych „kwiatkach”, które znalazłem przy okazji lektury początkowej części Księgi Wyjścia. Oto one - bez jakiegoś konkretnego porządku:

Moralność

Bóg, który dał Mojżeszowi 10 przykazań(*), a wśród nich „Nie kradnij”, sankcjonuje masową grabież Egipcjan przez Izraelitów:

(*) - Tak naprawdę dał ich więcej - po prostu Chrześcijaństwo wybrało sobie akurat te 10 (zmieniając je czasem, a resztę ignorując). Ale to temat na osobny artykuł.

Ex 3:21-22
Sprawię też, że Egipcjanie okażą życzliwość ludowi temu, tak iż nie pójdziecie z niczym, gdy będziecie wychodzić. Każda bowiem kobieta pożyczy od swojej sąsiadki i od pani domu swego srebrnych i złotych naczyń oraz szat. Nałożycie to na synów i córki wasze i złupicie Egipcjan.

Ex 11:35-36
Synowie Izraela uczynili według tego, jak im nakazał Mojżesz, i wypożyczali od Egipcjan przedmioty srebrne i złote oraz szaty. Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób Izraelici złupili Egipcjan.

Ciekawe jest użycie słowa pożyczać jako - eee - eufemizmu dla słowa kraść (łupić). Heh.

Podobny zabieg można zobaczyć w innych miejscach w Biblii: znać zamiast uprawiać sex (gwałcić), nakładać klątwę zamiast wycinać w pień.

Ex 12:44
Jednak niewolnik, nabyty za pieniądze, któregoś poddał obrzezaniu, może ją spożywać.

Ów sprawiedliwy Bóg miłości sankcjonuje niewolnictwo. Na górze Synaj daje Mojżeszowi konkretne instrukcje dotyczące m.in. tego, skąd brać niewolników, za ile kupować/sprzedawać, w jaki sposób oznaczać swoich niewolników, co można z nimi robić itd.

A propos - interesująca jest również obsesja Jahwe (czy raczej ludzi, którzy Biblię pisali, ale dla niewierzących to rozróżnienie jest raczej oczywiste) na punkcie napletków:

Ex 4:24-26
W czasie podróży w miejscu noclegu spotkał Pan Mojżesza i chciał go zabić (niby dlaczego?). Sefora wzięła ostry kamień i odcięła napletek syna swego i dotknęła nim nóg Mojżesza, mówiąc: Oblubieńcem krwi jesteś ty dla mnie. I odstąpił od niego Pan. Wtedy rzekła: Oblubieńcem krwi jesteś przez obrzezanie.

To rzecz jasna przykład tylko z tego fragmentu historii o Mojżeszu.

Również sam Mojżesz nie był taki wspaniały, za jakiego się go powszechnie uważa.

Ex 2:11-12
W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku.

Później jeszcze rozbija tablice z przykazaniami (w tym „Nie zabijaj”) aby wyciąć w pień swoich nieprawowiernych ziomków.